środa, 5 marca 2014

Serpentine Valley

photo: serpentinevalley.com.au
3 marca obchodzi się w Australii
Laubor Day 
(Święto Pracy), czyli mieliśmy długi weekend. Z tej okazji postanowiliśmy pojechać na dłuższą wycieczkę za miasto. Tym razem wybór padł na Serpentine National Park, park położony ok. 55 kilometrów na południowy - wschód od centrum Perth. Bardzo chciałam zobaczyć tutejsze wodospady, jednak po drodze zatrzymaliśmy się w kilku miejscach na zwiedzanie, kawę, relaks, i... o godzinie 12.30 droga do parku z wodospadami była już zamknięta. Ze względów 
środowiskowych władze parku limitują      
wjazd na jego teren i spóźnialscy nie mają wstępu. 

Pomimo, że nas coś ominęło to zobaczyliśmy wiele pięknych miejsc! Serpentine Valley to nie tylko park i wodospady. Mieszczą się tam tamy, po drodze można podziwiać krajobrazy oraz miasteczka. Nasz pierwszy postój był w Byford. Najciekawsze w tym miasteczku były tablice z nazwą miejscowości i tym, czym zajmuje się tamtejsi mieszkańcy. 





Krajobrazy w drodze do Jarrahdale.

Tama Serpentine
 Tama Serpentine - przelew z tamy.
Eukaliptus
Tama Serpentine - przelew z drugiej strony tamy. 

Tama Serpentine


Mityczny totem  węża, który symbolizuje w kulturze aborygeńskiej nadzieję na to, że woda zawsze będzie zbierać się w rzece.
rzeka Serpentine
Jarrahdale wita!
Kawiarnia i punkt informacyjny w jednym, fajne miejsce tylko... kawa nie za dobra.






Kościół Anglikański Św. Stefana w Serpentine


Tama North Dandalup 







W oddali znak "Zakaz pływania" :)


"Zakaz skakania"



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz